O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

czwartek, 31 maja 2012

Chutney rabarbarowy z curry

Sezon na rabarbar w pełni to trzeba to wykorzystać. Robię jeden za drugim chetney'e ze wszystkim co się da . Tym razem wersja zbliżona do angielskiej tzn. rabarbar , jabłko, cebula , rodzynki i jako przyprawa dominująca curry - przyprawa która zdominowała kuchnie angielską



Czas : 1-2  godziny:
Składniki:
3 średnie pałki rabarbaru
1 jabłko
2 duże cebule
2/3 szklanki rodzynek sułtanek
1/2 szklanki wody
1/4 szklanki octu winnego ( jabłkowego )
3 łyżki miodu
2 goździki
1 łyżeczka curry
1/3 łyżeczki mielonego pieprzu
1 łyżka oleju z pestek winogron


Rabarbar obrać , umyć i pokroić w cienkie plasterki .Cebule i jabłko obrać i pokroić w kostkę  
.Rodzynki namoczyć gorącą wodą ( tak by je zakryła ).
Do garnka włożyć składniki . Wlać wodę i ocet . Dodać miód i goździki. Zagotować. 


Dusić aż rabarbar , rodzynki , jabłko i cebule rozgotują się, a płyny odparują . Dodać olej i curry i dusić jeszcze chwilę ( dusić na raty - ważne by chetney sie dobrze rozgotował i odparował ) . Doprawić do smaku solą i pieprzem. 


Przełożyć do słoiczków- zakręcić  i ostudzić


 .Pasteryzować 15 minut .


*       podawać do zimnych mięs , wędlin, serów
**     chutney podaje sie dobrze schłodzony
***  jeśli chodzi o doprawianie to jeśli ktoś woli mniej kwaskowate może dodać jeszcze   odrobinę cukru - jeśli kwaśne -mniej miodu 

środa, 30 maja 2012

Fasolka szparagowa z masłem , koprem i cytryną


Fasolka szparagowa i koperek to smaczki lata . Nie mogłam sobie odmówić kupienia fasolki  mimo tego , że cena w końcówce maja jest jeszcze zabójcza .Przez całe lato jadamy ją na wszelkie sposoby nie tylko z bułką tartą rumienioną na maśle.

Czas : 30 minut
Składniki :
30 dag fasolki szparagowej żółtej
4 łyżki masła
pieprz cytrynowy do smaku
sól morska do smaku
sok z cytryny do smaku
4 łyżki pokrojonego koperku

Zagotować  wodę w dolnym garnku do gotowania na parze . W górnym garnku ułożyć umytą fasolkę z obciętymi końcówkami. Gotować fasolkę al'dente przez ok. 15-20  minut.
 Rozgrzać  masło  na patelni . Dodać koper,  szczyptę pieprzu cytrynowego i soli morskiej .Włożyć fasolkę i  zamieszać  by się pokryła przyprawami z masłem. 


Skropić sokiem z cytryny. Podawać na ciepło z ziemniakami z wody.

wtorek, 29 maja 2012

Ogórkowy chłodnik w minutkę


Czasem tak jest ,że letni żar odbiera chęć do gotowania . Albo po prostu siedzimy na powietrzu za długo i nie ma czasu na gotowanie . W takim wypadku ratuje się  gotowanymi ziemniakami z masełkiem ( lub inna okrasą ) i michą sałaty ze wszystkim co sezonowego akurat jest w domu . A do tego chłodnik . A ,że przez całe lato ( i nie tylko latem ) jogurt  jest niezbędnym produktem w lodówce to baza do chłodniku jest.



poniedziałek, 28 maja 2012

Fasolka zupełnie nie po bretońsku


Obiad w 15 minut ? Czemu nie . A'la gulasz ziemniaczany z fasolką i białą kiełbasą - mało , że zrobiony w szybkowarze to jeszcze z wykorzystaniem pół produktów tzn. fasolki z puszki. Ale za to pycha i szybko co ma duży plus.

Czas: 15 minut
Składniki:
6 średnich ziemniaków
3 białe kiełbasy ( parzone)
1 puszka fasoli ziarnistej w sosie własnym ( 40 dag )
1 puszka drobnej fasolki w sosie pomidorowym ( 40 dag )
kilka listków lubczyku
natka pietruszki
sól
pieprz mielony
2 łyżki majeranku
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego 30 %
cukier do smaku
mielona papryka słodka
1/2 szklanki cebulki prażonej

Ziemniaki obrać , umyć , pokroić w kostkę. Ułożyć w szybkowarze. Dołożyć pokrojoną w pół plasterki białą kiełbasę . Zalać 1/2 szklanki wody. Wrzucić lubczyk . Zamknąć szybkowar i gotować od uszczelnienia 5 minut. Cebulkę zalać odrobiną gorącej wody. Otworzyć  szybkowar. Wyjąć lubczyk. Dużą fasolkę odcedzić z zalewy , drobną zostawić w sosie. Dołożyć  obie fasolki, koncentrat i prażoną cebulkę do garnka z ziemniakami . Dusić 5 minut. Doprawić do smaku majerankiem, cukrem, pieprzem i solą . Podawać posypany natką pietruszki.
* tego typu potrawy najsmaczniejsze są gdy się je ugotuje a potem zostawi do ostygnięcia pod przykryciem , a przed podaniem ponownie podgrzeje
** oczywiście wcale nie trzeba robić w szybkowarze - gotujemy wtedy ziemniaki normalnie , odcedzamy, dodajemy kiełbasę , fasolki i cebulkę

niedziela, 27 maja 2012

Miodowe krewetki wg Buni


Co by było gdyby krewetki były produktem krajowym ? Pewnie wymyślili byśmy nasze własne sposoby ich jadania . Ale nie są . Co nie znaczy , że nie możemy się pobawić w tworzenie własnych smaków . Typowym polskim składnikiem marynat zawsze był miód - spróbuję jak się sprawdzi w tym przypadku.

 Czas : 30 minut
Składniki *:
6  krewetek ( mrożone - obrane Black Tiger  )
sól morska
1/4 łyżeczki białego pieprzu mielonego
1 ząbek czosnku roztarty na miałko ze szczyptą soli ( lub czosnek granulowany lub mini kostka Czosnek)
1 łyżeczka miodu
2 łyżki masła
3 łyżki oleju z pestek winogron
1 łyżka pokrojonego koperku
plasterek cytryny


Krewetki rozmrozić .Osuszyć. 


Przygotować marynatę z  2 łyżeczek oleju , miodu, czosnku z solą  i  białego pieprzu. Wymieszać . Posmarować marynatą krewetki . Zostawić w lodówce na 15 minut.


Wyjąć krewetki. Na patelni rozgrzać masło z olejem. Na gorące wrzucać krewetki. Smażyć po 2 minuty z każdej strony by się zrumieniły.


Zdjąć z patelni . Podać z kawałkiem cytryny do kropienia sokiem. Posypać usiekanym koprem .
Można polać masłem ze smażenia by można było w nim maczać bagietkę.
* to jest jedna mała porcja na  lekka przekąskę  dałam  tego plasterek bułki lekko opieczony na grzankę


Teraz mogę ze spokojnym sumieniem napisać : Podchodziłam do tego typowo eksperymentalnie na zasadzie uda sie to dobrze- nie uda trudno. A wyszło cudownie . Niech się schowają wszystkie inne sposoby na doprawianie krewetek ( nawet czosnek mi tu nie przeszkadza ) .Gorąco polecam wszystkim miłośnikom krewetek - oświadczam , że krewetki robione sposobem Buni  są fantastyczne.

sobota, 26 maja 2012

Crumble dwustronne jabłkowo-rabarbarowe


Ciasto-deser akurat na miarę moich możliwości. Nawet eksperymentuję z nim. Tak mi smakuje kruszonka na wierzchu , że postanowiłam sprawdzić co będzie jak część tej kruszonki dam na spód pod owoce . Zaryzykowałam nawet robiąc tą część kakaową.

Czas : 1 godzina
Składniki:
3 małe pałki rabarbaru
1 jabłko
1/2 szklanki rodzynek
2 łyżki drobno krojonej skórki kandyzowanej
15 dag zimnego masła
3/4 szklanki błyskawicznych płatków owsianych
1 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru 
2 łyżeczki cukru karmel-wanilia ( z Młynka )
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 łyżki bułki tartej
1 łyżka kakao
Do miski włożyć składniki na kruszonkę : masło ( odłożyć 1 łyżeczkę  do wysmarowania formy ) , mąkę, płatki,  cukier, proszek do pieczenia, cukier karmel-wanilia. 


Zagnieść dokładnie . Podzielić na dwie części ( 2/3 i 1/3 masy ). Do mniejszej  części dodać kakao i ugnieść. Obie wstawić na kilkanaście minut  zamrażalnika.
Nastawić piekarnik na 180 * C i niech się grzeje.
Rabarbar umyć. Obrać ze skórki. Pokroić w cienkie plasterki. Jabłko obrać - usunąć gniazdo nasienne i pokroić w kostkę .Wymieszać rabarbar z jabłkiem , rodzynkami , 3 łyżkami cukru , i bułką tartą ( 2 łyżki ) i zostawić by owoce puściły sok.


Naczynie do zapiekanek lub małą tortownicę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą ( 1 łyżka ). Włożyć na spód kakaową część kruszonki, a na nią  owoce . 


Na wierzch dać białą  kruszonkę.
Wstawić do wygrzanego piekarnika i piec 15 minut.
Wyjąć i zostawić do przestudzenia.



Rigatoni z serem ,pestkami i czosnkiem


Makaron z białym serem to moje ukochane danie .W wersji podstawowej - makaron, ser, śmietana i skwarki.  Mogła bym go jeść na okrągło .Gotuję go od zawsze - co nie znaczy , że nie eksperymentuję z nim .

Czas : 30 minut

Składniki :
30 dag makaronu
20 dag boczku ( wędzony lub świeży )
25 dag białego sera
1/2 śmietany kwaśnej ( 100 ml )
sól
1 łyżka masła
1/2 szklanki pestek z dyni
grubo mielony pieprz
garść pokrojonej natki pietruszki
2 ząbki czosnku roztarte z solą albo czosnek granulowany lub mini kostka Czosnek

Boczek pokroić w kosteczkę i wytopić na skwarki , dodać masło  . Makaron ugotować w osolonej wodzie ( tym razem nie al dente a tak by był miękki) . Odcedzić .Włożyć makaron ponownie do garnka w którym się gotował. Wlać do niego tłuszcz ze skwarkami .Wsypać pestki ( 2/3 ), czosnek . Wymieszać . Przykryć i zostawić na 5 minut. Dodać śmietanę i pokruszony ser . Ponownie wymieszać i zostawić przykryty na kolejne 5 minut. Podawać makaron posypując natka pietruszki ,  grubo mielonym pieprzem i resztą pestek.
* to są 3 duże porcje

Śniadaniowa przekąska dla Mamy


Śniadanko na Dzień Mamy ( 26 maja jak by ktoś nie pamiętał ).Wszystko to co moja Rodzicielka lubi. Pikantne , szybkie - efektownie wygląda .
Smacznego Mamuś i wszystkiego najlepszego.

4 wafelki Vafini
4 jajeczka przepiórcze
4 czubate łyżeczki twarogu
1 łyżeczka kwaśnej śmietany
1/2 łyżeczki pasty z chrzanu Wasabi
szczypta cukru
szczypta białego pieprzu
2 pomidorki koktajlowe
gałązka koperku
szczypior do dekoracji
kilka listków ziół do dekoracji

Ugotować na twardo przepiórcze jajeczka . Ostudzić i obrać. Przekroić na połówki.
Twarożek utrzeć ze śmietaną i pastą z chrzanu Wasabi. Doprawić do smaku szczyptą cukru . Dodać 2 łyżeczki pokrojonego koperku .Wymieszać.
Pomidorki przekroić na połówki.
Wypełnić wafelki pastą twarożkową . Posypać odrobiną usiekanego koperku. W twarożek wetknąć połówkę pomidorka i po 2 połówki jajeczka . Posypać świeżo mielonym białym pieprzem.
Udekorować wafelki ziołami i szczypiorkiem.
Podawać bezpośrednio po przygotowaniu bo wafelki miękną jak postoją .
O wafelkach można poczytać tu 




piątek, 25 maja 2012

Sos grzybowy Babcigramolki


Znany , prosty, smaczny sos.

Czas : 30 minut

Składniki :
10 kapeluszy grzybów suszonych
250 ml wywaru warzywnego
100 ml słodkiej śmietany
1 łyżka masła
1 łyżka oleju
1 łyżka mąki
2 łyżeczki sosu sojowego grzybowego

Grzyby namoczyć i ugotować . Wyjąć , pokroić drobno. Rozgrzać masło z oliwą i wsypać na nie mąkę . Rozmieszać . rozprowadzić wywarem z grzybów. Dodać usiekane grzyby, śmietankę , bulion , sos sojowy . Zagotować . Doprawić do smaku wg potrzeby.

Łosoś z ,,oczkiem" z grzanki


Jak to zwykle u mnie bywa - miało być jedno wyszło drugie. Uszykowałam dzwonko z łososia do włożenia w marynatę. A potem aż mnie zaczęło kusić żeby wyciągnąć z niego ości . Tylko jak potem usmażyć żeby sie nie rozpadło ? Wsadzić coś w środek ? Drogą eliminacji odpadł farsz , owijanie wokół czegoś typu foremka . I tu zaświtało - nie foremka a cos jadalnego czyli okrągła grzanka .

Czas :10 minut + marynowanie
Składniki:
1 małe dzwonko z łososia
sok z 1/2 cytryny
sok z 1/4 słodkiej pomarańczy
olej z pestek winogron
sól
1 łyżeczka ( płaska ) cukru brązowego
pieprz  grubo mielony
papryka mielona słodka
3 pomidorki koktajlowe
3 dzwonka słodkiej pomarańczy
kilka pasków białej części pora
natka pietruszki
2 kromki chleba
mąka
Przygotować marynatę z soku pomarańczy i cytryny , 1/3 szklanki oleju , szczypty soli , cukru  i pieprzu . Zalać dzwonko łososia. Zostawić w marynacie na 30 minut.
Wyjąć i osuszyć dokładnie kuchennymi ręcznikami papierowymi.
Delikatnie usunąć kręgosłup i ości z wnętrza dzwonka .


Z kromek chleba wykroić szklanką 2 krążki . Krążki chleba umieścić w  środku dzwonka i zawinąć je w koło. Spiąć .


Posypać tak uformowane dzwonko solą , pieprzem i papryką .Oprószyć mąką .
Na patelni rozgrzać olej . Łososia kłaść na oleju i smażyć na rumiano z obu stron .


W czasie gdy ryba się smaży kroimy pomidorki , obieramy pomarańczę z błonek, kroimy por  - mieszamy z natka pietruszki. Doprawiamy do smaku solą , pieprzem. Skrapiamy olejem i odrobina soku z pomarańczy.
Podajemy rybę umieszczając na grzance porcje surówki .
* jest to porcja dla 1 osoby ( u mnie dla 2 ) - marynaty starczy na 2 porcje

czwartek, 24 maja 2012

Tortilla de patatas wg Buni


Potrawa z tych , które najpierw poznałam dzięki literaturze , a dopiero potem po latach spróbowałam . Pamiętam , że czytając Don Kichota zwróciłam uwagę na coś czym zajadał się Sancho Pansa - placek z ziemniaków zalanych jajkami ( była tam chyba jeszcze cebula i jakieś skwarki chyba ). Nazwa nic mi wtedy (lata 60-te ) nie mówiła . Kuchnię hiszpańską odkryłam dopiero wiele lat później - a wraz z nią tortille .



środa, 23 maja 2012

Szparagowa z szybkowara


Zdarzyło Wam się kupić zupełnie nie nadające się do zjedzenia szparagi ? Pewnie tak - każdemu się takie trafiły .I nic nie pomaga oglądanie ich na straganie . Niby świeże . niby jędrne - a potem łykowate , że strach. I takie właśnie kupiłyśmy dziś . Już przy obieraniu wiedziałam że nic z nich nie będzie - nie było sensu normalnie gotować . Ale nie dałam się :)jednak  .Wyciągnęłam szybkowar z kąta szafki i nastawiłam zupę.


Czas : 30 minut
Składniki:
2 pęczki białych szparagów
4 młode średniej wielkości ziemniaki
sól
szczypta cukru
1/2 pęczka  kopru
sok z cytryny ok. 1 łyżki
1/2 szklanki słodkiej śmietanki
2 łyżki mąki
1 łyżka masła
4 szklanki wody

Szparagi  umyć . Obrać za pomocą obieraczki do warzyw i odciąć zdrewniałe końce .Ułożyć w garnku .Zalać wodą . Dodać szczyptę soli i cukru . Zakręcić pokrywę szybkowaru .Postawić na dużym gazie i gotować aż się uszczelni. Zmniejszyć gaz i gotować na małym 15 minut. Zgasić gaz.  Otworzyć szybkowar ( u mnie polega to na zrzuceniu pary przez nacisk na przycisk ). Odcedzić szparagi pozostawiając wywar na zupę.
W czasie gdy szparagi sie gotują obrać ziemniaki . Zalać lekko osoloną wodą w garnku na który można przełożyć pokrywę szybkowarową .Nałożyć pokrywę i gotować ziemniaki przez 5 minut pod ciśnieniem . Spuścić parę z szybkowaru i odcedzić ziemniaki.
Ze szparagów odkroić łebki a resztę pokroić i zmiksować w malakserze . Przetrzeć przez sito do wywaru z gotowania szparagów.Dodać pokrojony koper , śmietankę , masło , mąkę rozrobioną z zimną wodą i zagotować . Doprawić do smaku solą , sokiem z cytryny i szczyptą cukru.

Podawać wkładając do każdej miseczki czy talerza plastry ziemniaków i łebki od szparagów.
* Ja mam garnki AMC z pokrywą szybkowarową - zakładam ją po prostu na garnki do których jest przystosowana i już ( u mnie w komplecie są 2 takie ) . Używając normalnego szybkowaru trzeba po prostu ugotować ziemniaki wcześniej .
** wywar z takiego gotowania szparagów jest bardziej esencjonalny, a więc i zupka lepsza- a łykowate szparagi rozgotowują się i dają się przecierać .
*** oczywiście nie trzeba czekać na łykowate szparagi by zrobić taka zupkę 
***z tych składników wychodzą 4 porcje

A'la panzanella toscana wg Buni


Fascynuje mnie to jak typowo ,,przednówkowe" czy  kryzysowe potrawy wybijają się na światowe hity . Tak było z pizzą czyli zwykłym plackiem biedoty , shusi - robionym przez biedaków których nie stać było na gotowanie świeżego ryżu i musieli go konserwować octem ryżowym . Podobnie chyba było i z panzanella toscana . Żal było wyrzucić suchy chleb więc skropiono go oliwą i wymieszano z sezonowymi dodatkami . Okazało się , że pomysł trafił smakowo  w 10-tkę . Potrawa idealna na upały.

Czas : 10 minut
Składniki:
1 kromka lekko suchego chleba ( ważne by był smaczny - najlepiej taki z prywatnej piekarni)
1/2 średniego pomidora
1/2 średniego ogórka gruntowego
3 dolne części szczypiorku z cebulką ( lub twardy szczypior i malutka cebula)
4 gałązki natki pietruszki
1/4 szklanki oleju z pestek winogron ( jak ktoś lubi to może użyć oliwę tłoczoną na zimno)+ olej do zrobienia grzanek
sól
pieprz mielony
szczypta cukru
1 ząbek czosnku roztarty z solą na miazgę  ( lub mini kostka Czosnek lub czosnek granulowany)
2 łyżki soku z cytryny

Chleb pokroić w kostkę . Obsmażyć na rumiano na gorącym oleju. Zdjąć z patelni i odsączyć na kuchennym ręczniku kuchennym.
Pomidor pokroić w drobną kostkę. Ogórek bez obierania utrzeć na średnich oczkach tarki jarzynowej . Szczypior i cebulki drobno pokroić .Natkę pietruszki usiekać . 
Wymieszać wszystkie warzywa . Posolić , posypać szczyptą pieprzu i szczyptą cukru. Zostawić by puściły sok . Olej zmieszać z sokiem z cytrynyi wlać do warzyw. Doprawić czosnkiem.
Wrzucić grzanki i delikatnie wymieszać. Odstawić na 10 minut by chleb zaczął mięknąć.
Podajemy i jemy bezpośrednio po tych 10 minutach bo potem zrobi się za miękkie
* podaje składniki na 1 porcję
** w oryginale używa się suchy chleb pokrojony lub nawet w kromkach - mnie jednak bardziej pasuje z grzankami
*** można doprawić dodatkowo innymi ziołami

wtorek, 22 maja 2012

Ayran wg Buni


Napój z kuchni tureckiej. Oczywiście wersja domowa tego napoju - czyli jogurt grecki, a woda polska .Ale nie będę się upierać przy oryginalności produktów - ważny jest efekt końcowy. Pomysł na zbliżające się upały fantastyczny.

Czas : 5 minut
Składniki:
1/2 szklanki gęstego jogurtu ( w moim przypadku greckiego)
1 szklanka bardzo zimnej wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
Włożyć do miseczki jogurt. Wlać wodę . Dodać szczyptę soli i dobrze roztrzepać by składniki sie wymieszały . Przelać do szklaneczek lub kieliszków . 
Natychmiast podawać .
Dekorować ziołami - ja podałam gałązkę koperku bo to mi pasowało do polskiej wersji ayran'u.
* przygotowywać bezpośrednio przed podaniem
** w oryginale nie ma wody mineralnej gazowanej a po prostu zwykła bardzo zimna woda ( najlepiej źródlana )

Kluski serowo-ziemniaczane podsmażane


Skrzyżowanie leniwych , kopytek .Pomysł z cyklu kryzysowych . Zaczęłam je robić kiedyś dawno temu przez przypadek. Miałam zrobić leniwe a było za mało sera. Mogłam zrobić kopytka ale zostało z poprzedniego dnia ziemniaków , których też było za mało na kluski . Ale można było połączyć jedno z drugim .

 Czas :1 godzina

Składniki :

4 średnie ugotowane w mundurkach ziemniaki
3/4 szklanki pokruszonego  białego sera
1 jajko
mąka pszenna
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
sól
20 dag wędzonki do okraszenia
2 łyżki masła

Pokroić drobno wędzonkę i wytopić na patelni na skwarki. Dodać masło.
Obrać ugotowane w mundurkach ziemniaki i zrobić z nich gładkie puree. 
Ser  rozkruszyć. Wymieszać ser , puree ziemniaczane, jajko i szczyptę soli .
Dosypać mąkę ziemniaczaną. Dodać mąki pszennej ( tak na oko 1/4 objętości masy ziemniaczano serowej ). Wyrobić. Posypać mąką blat i wyłożyć masę .Wyrabiać tak długo podsypując mąka aż ciasto będzie mieć konsystencje umożliwiającą formowanie wałeczków jak na kopytka. Kroić duże kluchy ( nie muszą być foremne ).W dużym garnku zagotować wodę i osolić ją . Wrzucać kluchy. Doprowadzić do wrzenia . Zmniejszyć gaz i gotować ok. 3 minuty od wypłynięcia. Wyjąć jedną na próbę - jak jest twardawa ale nie surowa to odcedzić. Kluchy razem z okrasą wrzucić do głębokiej patelni lub szerokiego rondla i smażyć do zrumienienia.
Podawać posypane zieleniną ( ja sypię koprem ze szczypiorem ) i surówka z kapusty.

* Kluski w porównaniu z kopytkami czy leniwymi są twardsze . Nie podaje ich do sosów bo najfajniejsze są odsmażane jak zrobi sie na nich chrupiąca skórka a wtedy nie wciągają sosu .

poniedziałek, 21 maja 2012

Kakaowe naleśniki z serem i owocami


Można je podawać na deser lub lekkie drugie danie .Owoce w zasadzie można używać różne byle były choć 3 rodzaje i kolory.


Brzoskwiniowe naleśniki z białym serem


Można je podawać na deser lub lekkie drugie danie .


Biała rzodkiew z owocami


Zdrowa- smaczna- nic tylko robić .



Czas : 10 minut

Składniki :

1 nieduża biała rzodkiew
1 gruszka
6 suszonych moreli ( miękkich )
2 łyżki oleju z pestek winogron
3 łyżki pokrojonej natki pietruszki
szczypta soli
szczypta cukru

Rzodkiew i gruszkę obrać i utrzeć na tarce jarzynowej ( grube oczka ) .Lekko posolić i zostawić na 5 minut .Odcisnąć sok . Dodać olej i pietruszkę, pokrojone w paseczki morele . Zamieszać.



Doprawić do smaku solą i cukrem.



Rigatoni z tuńczykowym sosem


Równie dobrze mógł by być makaron  penne ( jeden ma skośne końce , drugi prosto ucięte ).Sos najprostszy jaki można zrobić .Trochę warzyw i tuńczyk z puszki. Odpowiednio doprawić i już .

Czas : 30 minut
Składniki:
15 dag makaronu Rigatoni
1/2 cebuli
1/2 dużej marchwi
1/2 średniego pomidora
1/2 puszki groszku konserwowego
1 puszka tuńczyka w oleju ( kawałki -nie miazga sałatkowa )
sól
pieprz mielony
cukier
1 ząbek czosnku ( lub mini kostka Czosnek lub czosnek granulowany )
suszona bazylia
3 łyżki oleju z pestek winogron
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego 30%
1 szklanki bulionu warzywnego ( może być z kostki)
1/2 szklanki słodkiej śmietanki

Utrzeć ma tarce jarzynowej ( grube oczka ) marchew. Cebulę drobno usiekać. Pomidora pokroić w drobną kostkę . Na patelni rozgrzać olej. Wrzucić warzywa i smażyć mieszając aż zmiękną . 
Podlać bulionem i dusić mieszając . Sos powinien się rozgotować i zredukować o połowę .
Wrzucić odsączony groszek, tuńczyka rozdrobnionego  razem z olejem w którym był, dolać śmietanki, dołożyć koncentrat i wymieszać. Zagotować .Doprawić do smaku solą, pieprzem, szczyptą cukru, czosnkiem i bazylią .Makaron ugotować w osolonej wodzie al'dente * . Odcedzić. Dołożyć makaron na patelnię i wymieszać. Zostawić na chwilę by makaron wchłonął część sosu.
Podawać polany sosem i posypany pokrojoną natką pietruszki .
* makaron powinien być al'dente - u mnie różnie to bywa - czasem muszę ustąpić bo Mama woli taki po polsku czyli miękki i nie daje sie przekonać do tego, że makaron powinien być lekko twardawy. Tak więc raz jest tak , raz tak. Miłośnikom makaronów polecam jednak by gotowali makaron prawidłowo.

Jajka na szybkiej sałatce


Szybka kolacja .


niedziela, 20 maja 2012

Ryż z warzywami do ,,chińszczyzny ":


Taka uproszczona wersja ryżu którą podaję do ,,chińszczyzny "



Czas :30 minut

Składniki :

2 woreczki ryżu parabolicznego ( 2 woreczki )
1/2 paczki ,, warzyw na patelnię "
1 szklanka kiełków ( sojowe , mieszane )
1 szklanka bambusa pokrojonego w ,, zapałkę '
1/2 szklanki łuskanych pestek dyni
1 Bulionetka drobiowa ( lub kostka bulionu drobiowego lub warzywnego )
4 łyżki oleju ( używam z pestek winogron lub słonecznikowy "
Przyprawa chińska 5 smaków
kurkuma
Sos chilli Słodko - kwaśny Tao-Tao
sos śliwkowy

Rozgrzać w garnku o grubym dnie 2 łyżki oleju i wsypać ryż . Smażyć 3 minuty mieszając . Wlać 3 szklanki wody ( 600 mll ) i wrzucić Bulionetkę . Dodać szczyptę kurkumy .Gotować aż ryż wchłonie całą wodę i będzie miękki.
W woku rozgrzać 2 łyżki oleju i na gorący wrzucić mieszankę warzywną . Smażyć mieszając az stracą posmak surowizny.Dodać kiełki, bambus i pestki dyni .Wlać 1/2 szklanki wody .Doprawić przyprawą do dań chińskich , Sosem chilli i Sosem śliwkowym .Dusić aż zgęstnieje .
Wymieszać ryż z warzywami w woku i chwilę podsmażać .
Podawać z kurczakiem , rybą , wieprzowiną doprawioną chińskim smaczkiem lub jako samodzielne danie warzywne.

Biała kiełbasa z rodzynkami


Pachnąca kiełbasa podduszona z rodzynkami w pikantnym sosie  .


Czas : 30 minut

Składniki :

4 cienkie białe kiełbaski surowe
1/2 szklanki  wywaru z parzenia kiełbasek
1 łyżka masła
1 łyżka oleju
1 cebula
pieprz
1/2 szklanki rodzynek
mielona papryka
1 łyżka kwaśnego dżemu agrestowego ( lub chetneyu agrestowo-cebulowego )
1/4 szklanki  śmietanki słodkiej

Kiełbaski parzyć we wrzątku 15 minut. Rodzynki zalać wrzącą wodą i zostawić na 15 minut Wyjąć . Cebulę pokroić w cienkie pół plasterki i zrumienić na oleju. Dodać masło . Obsmażyć kiełbaski na rumiano ze wszystkich stron . Dołożyć odsączone rodzynki , dżem ( lub chetney ) , wlać wywar i dusić na małym gazie aż sos zrobi się gładki. Dolać śmietankę . Doprawić sos do smaku pieprzem  , papryką .


Podałam z ziemniakami z wody i sałatą .



sobota, 19 maja 2012

Bulion z koniny z ziemniakami


Chyba obecnie nie jest to popularna zupa . A pamiętam jak u mnie w domu robiło się potrawy z koniny bardzo często. Mięso końskie jest jednym z bardziej szlachetnych gatunków .Bulion ugotowany z koniny ma lekko słodkawy smak - szczególnie gdy jest wzmocniony dużą ilością warzyw .Najlepszy jest na kawałku końskiego rosbefu ale, że w sprzedaży jest u mnie tylko czyste mięso bez kości tzw. zrazówka lub polędwica więc nie mam wyboru.

Czas : ok. 3.5 godzin

Składniki :

0,5 kg koniny tzw. zrazówki
1/2 cebuli
4 marchewki
1/2  pietruszki
1/8 selera
½ pora
1 gałązka lubczyku
2 gałązki natki pietruszki
2 ziela angielskie
1 liść laurowy
1/2 łyżeczki soli
maggi  w płynie                    
1 łyżka usiekanej natki pietruszki  
5 szklanek wody
czarny pieprz grubo mielony
4 średniej wielkości ugotowane w mundurkach ziemniaki
Mięso umyć i ułożyć w garnku .Oczyścić warzywa- umyć- osuszyć .Rozgrzaćpatelnię i wrzucić na nią cebulę, rozcięty na połówki por i  marchewki . Smażyć na suchej patelni tak by cukier zawarty w warzywach zaczął się karmelizować .Dołożyć do garnka razem z natką pietruszki, lubczykiem , zielem angielskim i liściem laurowym .
Zalać zimna woda . Doprowadzić do wrzenia , zmniejszyć gaz i gotować ok. 3 godziny na małym gazie ( bulion ma tylko ,,pyrkać"). Wyjąć z bulionu mięso i warzywa - przecedzić . Doprawić maggi . Jeśli w trakcie gotowania woda za bardzo wyparuje uzupełniać tylko wrzątkiem bo inaczej rosół zmętnieje .Na końcu ma pozostać 1/2 litra bulionu.

* tak jak każdy bulion tak i ten z koniny potrzebuje czasu i tego by gotował się na małym gazie

** nie polecam opalania cebuli i marchewki nad gazem bo lotne wszystkie szkodliwe  ,,brudy" z gazu osiadają na naszych warzywach

*** mięso z bulionu podaję potem w jakimś  sosie

****Nie szumuję rosołu w trakcie gotowania bo ,, szumowiny " to czyste białko - opadną potem na dno albo sie rozpuszczą 

piątek, 18 maja 2012

Złociste krewetki na maśle


Nie przepadam za krewetkami z czosnkowym posmakiem . Jakoś mi się czosnek z krewetkami kłóci . Za to wszelkie cytrusowe smaki i curry i owszem. Są pikantne , pięknie wyglądają i co ważne bosko smakują .

Czas : 30 minut
Składniki *:
5  krewetek ( mrożone - obrane Black Tiger  )
sok z 1/4 pomarańczy
1 łyżka soku z cytryny
sól morska
 biały pieprz mielony
1 łyżeczka curry
3 łyżki masła
3 łyżki oleju z pestek winogron
1 łyżka natki pietruszki
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Krewetki rozmrozić .Osuszyć. Przygotować marynatę z soku pomarańczy, cytryny , 2 łyżek oleju , 1/2 łyżeczki curry , szczypty soli i szczypty białego pieprzu. Wymieszać . Zalać marynatą. Zostawić w lodówce na 15 minut.


Wyjąć krewetki z marynaty. Osuszyć. Posypać resztą curry i mąką ziemniaczaną. Na patelni rozgrzać masło z olejem. Na gorące wrzucać krewetki. Smażyć po 2 minuty z każdej strony by się zrumieniły. Zdjąć z patelni .Lekko osolić . Podać z kawałkiem pomarańczy do skropienia sokiem, posypać natką pietruszki.
Podać do tego chrupiącą bagietkę ( można polać masłem ze smażenia by można było w nim maczać bagietkę.


* to jest jedna mała porcja na  lekka przekąskę ( dałam  tego plasterek bagietki i kilka listków sałaty z vinegretem) . Trochę o kosztach - kupiłam 1 opakowanie mrożonych krewetek Black Tiger za 23 zł . Pewnie przepłaciłam bo jak bym poszukała to bym kupiła taniej - ale robiłam zakupy przez internet i w ostatnim momencie dorzuciłam właśnie krewetki i Tofu. W opakowaniu jest 20 sztuk . Ponieważ tylko ja jadam w domu krewetki to mam na 4 porcje .Wychodzi po prawie 6  zł za porcję . Dodatków i przypraw nie liczę . Tanio nie jest , ale każdy kto lubi krewetki z przyjemnością sobie taką ucztę w domu zrobi bo pójście do lokalu na krewetki jest np. po za moim zasięgiem .

Majonez z wędzonego Tofu


Jak to zwykle bywa jak już zaczynam eksperymenty z jakimś produktem czy przyprawą to ,, do bólu". Tak też jest z Tofu. Kiedyś słyszałam o tym , że weganie robią majonez ( a w zasadzie sos  ) do różnych sałatek z tofu. Jakoś nie bardzo to do mnie przemawiało. Ale jak już miałam Tofu w lodówce to grzechem było by nie spróbować. Tym bardziej , że wśród znajomych Rodziny jest kilkoro wegan.

Czas :5 minut
Składniki:
1/3 kostki wędzonego tofu ( ok. 7 dag )
1/3-1/2 szklanki oleju z pestek winogron
musztarda ( ja użyłam sarebską )
szczypta cukru ( można dać trzcinowy )
szczypta soli ( dałam morską )
biały pieprz mielony do smaku
Zrobienie tego ,,majonezu"- sosu jest bardzo proste .


Kruszymy Tofu i wrzucamy do malaksera .Dodajemy kilka łyżek olju i ucieramy na pastę. 
A potem dolewamy olej po kilka łyżek sprawdzając kiedy osiągniemy pożądana gęstość ( zależy do czego chcemy go użyć - czy do polania sałaty wtedy bardziej płynny , czy do sałatki wtedy gęściejszy ). 
Przelewamy z malaksera do miseczki i doprawiamy do smaku musztardą , cukrem, solą i białym pieprzem. 





Nie mam pojęcia jak to wygląda jeśli o przechowywanie - ile może stać ale ponieważ robi sie błyskawicznie to nie widzę przeszkód by robić go w miarę potrzeby.
Użyłam go do polania konserwowego groszku ( udekorowałam czerwoną papryką ) .Resztę dodam do sałatki na kolację ( pewnie będzie to totalny misz-masz tzn. kapusta pekińska, pomidor, ogórek, papryki, Feta, rzodkiewka , szczypior ).
* ma bardzo ciekawy smak przez ten wędzony posmak. Mam zamiar sprawdzić kiedyś taki sos z normalnego tofu z chrzanem , miodem i innymi dodatkami .

czwartek, 17 maja 2012

Spring roles z Tofu wg Buni


Z spring roles czyli  sajgonkami to tak jak z naszymi naleśnikami - farszów jest nieskończona ilość . Zawsze robiłam je w wersji z mięsem - tym razem postanowiłam spróbować wykorzystać wędzone tofu. Składniki są trochę jak z kuchni Fusion bo używam składników których w oryginalnej kuchni orientalnej nie ma .Ale za to wyszło smakowicie.

Czas : 30 minut
Składniki:
12 cienkich  słupków wędzonego tofu
8 płatów papieru ryżowego do sajgonek
8 cienkich paseczków czerwonej papryki
8 cienkich paseczków żółtej papryki
4 łyżki cienko pokrojonej kapusty pekińskiej
kilka pasków młodej cebulki ze szczypiorem
olej z pestek winogron
sos słodko kwaśny chili
sól
pieprz mielony
W woku lub na patelni rozgrzać porcje oleju . Wrzucić kapustę , paprykę i szczypior - krótko obsmażyć mieszając by straciły posmak surowizny.


Zdjąć z tłuszczu na kuchenny ręcznik i odsączyć.
Zwilżyć papier ryżowy ( 4 płaty ). Ułożyć na ściereczkach kuchennych . Na środku krążka papieru ryżowego ułożyć porcję warzyw - posolić, popieprzyć .


Dołożyć tofu. Zawinąć sajgonki.

 


Odłożyć na trochę . 


Potem zwilżyć następne 4 płaty. I jeszcze raz zawinąć każdą rolkę sajgonki.
W małym garnuszku rozgrzać olej do głębokiego smażenia Włożyć sajgonki i smażyć chwilę aż się lekko podsmażą . 


Wyjąć. Odsączyć na ręczniku kuchennym .


Poczekać aż przestygną i ponownie włożyć w gorący olej. Dosmażyć. 


Odsączyć.
Podawać z słodko-kwaśnym sosem chili .