Jak
gotuję rosół to wykorzystuję wszystkie użyte produkty . Z wołowiny i kurczaka
na których sie gotował robie II Dania , z warzyw sałatkę , czasem galaretkę
drobiową , albo pastę do chleba . Problem był z cebulą i porem które są bardzo
wygotowane i nawet odkładanie ich razem z mięsem na farsz do pierogów nie
zawsze mi pasowało. Kiedyś nie wycyrklowałam z ilością rosołu i po podzieleniu
na różne potrawy zostało mi ok. 3/4 szklanki .Została też cebula i por z rosołu
. Wpadłam na pomysł by wszystko razem zmiksować dodając śmietanki i podać w
małych filiżankach. Udało się - teraz robię tak specjalnie.