Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy-Pomidorowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy-Pomidorowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 listopada 2014

Pomidorowa po faszerowanych paprykach ( z wermiszelem)

Zawsze  kiedy robię faszerowane  papryki, cukinie, kabaczki lub  gołąbki  w sosie pomidorowym zostaje mi sporo sosu. A zostaje dlatego, że po to by faszerowane warzywa dobrze się udusiły muszą być przykryte najpierw bulionem, a następnie sosem. Mam 2 sposoby na zagospodarowanie tego pozostałego sosu. porcje sosu .Pierwszy-  to zamrozić i podać potem np. z pulpetami , kluskami itp. Drugi - to podać ten sos jako zupę np. z makaronem.
Ja gotuję w takim przypadku wermiszel bo nadaje się do zupy typu pomidorowa ( lub rosół ) , a do tego błyskawicznie się gotuje.



czwartek, 30 października 2014

Rozgrzewająca pomidorowa na żeberkach ( z imbirem)

Nie ma to jak rozgrzewająca zupka na jesienne dni. Uwielbiamy pomidorówki pod wszelką postacią. I te gęste, zabielane z makaronem , ryżem lub kluseczkami i te czyste , klarowne do picia. A imbir to moim zdaniem typowo jesienna przyprawa -  bakteriobójczy, rozgrzewający, a do tego smaczny.

piątek, 12 września 2014

Pomidorowa na indyczej szyjce ( rumieniona)

To znaczy na zrumienionych warzywach z włoszczyzny. Od lat tak robię bo przekonałam się, że wydobycie naturalnych cukrów ( karmelu) z opieczonych na suchej patelni warzyw nadaje wywarom fantastycznego aromatu. Dziś dodałam dodatkowo do wywaru kawałek białej kapusty tak jak to robiła moja Babcia , a jakoś potem nie wiem czemu przestałam ja dokładać. Pomidorówka będzie posiłkiem jednodaniowym ( z makaronem, kawałkami marchewki i indyczą wkładką )- dawno już takiej nie gotowałam.

niedziela, 18 maja 2014

Chuda pomidorowa z pikantną wrzutką


Tak mi się po chorobie chciało czegoś mniej łagodnego niż ten  bulionik z indyka  który postawił mnie na nogi , że aż chodziło za mną coś pikantnego. Specjalnie logiczne to nie było bo w końcu tak na prawdę nie stwierdzono co mi było - ale organizm domagał się ostrości.

O wyborze zadecydowało to , że Mama w końcu musi jeść normalni nie oglądając się na mnie , a już tak dawno nie było jej ,, ukochanej,, galaretki drobiowej. 

Po konsultacji doszłyśmy do wniosku , że wspólnymi siłami ugotujemy wywar- odlejemy część na galaretkę ( i zrobimy ją ), a na tym co zostanie zrobimy pomidorówkę podgotowując ją z pikantnymi przyprawami ( płatki paprykowe, pieprz syczuański ). 


środa, 27 listopada 2013

Anyżowa pomidorówka na rozgrzewkę


Fascynują mnie kontrowersyjne zestawienia smaków . Gotowałam już pomidorówkę na wszelkie możliwe sposoby. I tym razem szykując się do jej zrobienia pomyślałam o jakiejś pikantnej wersji z pierożkami lub pasztecikami.

Nadanie zupie anyżkowego posmaku to zupełny przypadek. Po prostu czekając aż warzywa do zupy zrumienią się na patelni gapiłam się bezmyślnie na półkę z przyprawami .A tam akurat na przeciwko stał pojemniczek z Badianem czyli anyżem gwiaździstym. Od tego ,, gapienia ,, już tylko krok do ouzo :).A , że aura za oknami już prawie zimowa to % ( mało ) w zupie nie zaszkodzą.



Czas:2 godziny


Składniki:


30 dag korpusu z kurczaka

1 włoszczyzna bez kapusty

1 cebula

1 liść laurowy

2 ziela angielskie

8 ziaren czarnego pieprzu

1 goździk

1/3 Badianu

sól

gałązka lubczyku ( mrożony lub suszony)

1 gałązka natki pietruszki

pieprz mielony

3 łyżki ouzo ( greckiej anyżówki)

5 szklanek wody

500 ml przecieru pomidorowego

cukier do smaku

maggi


Obrać warzywa i cebulę.

Na suchej patelni zrumienić warzywa i cebulę.

Podzielony na kawałki korpus kurczaka obsmażyć ( do lekkiego obrumienienia) na tej samej patelni na której smażyły się warzywa).Ze skórek wytopi się trochę tłuszczu - tego nie przelewamy do garnka w którym będzie sie gotować zupa.



W garnku ułożyć umyty korpus , warzywa , lubczyk, przyprawy


( goździk, liść laurowy, ziele angielskie, czarny pieprz , Badian).


Zalać wodą. Lekko osolić. Doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć gaz i gotować pod przykryciem  na bardzo małym 1,5 godziny ( wywar ma się zgotować do 2,5 szklanki).


Wyjąć korpus i warzywa.


Bulion przecedzić.



Dolać przecier i ouzo. Zagotować. Doprawić do smaku pieprzem , cukrem i maggi.



Podawać z mini pierożkami zrobionymi z farszem z mięsa obranego z korpusu i doprawionego ouzo.

Warzywa użyć do zrobienia sałatki lub z marchewki zrobić farsz do pierogów albo jarzynkę.


* Zrobiłam mały eksperyment z tym obsmażaniem korpusu .Kiedyś robiłam zupy na pieczonych kościach wołowych i korpusach po upieczonym drobiu - były bardzo smaczne .Ponieważ raczej do tego nie wrócę bo za mało używam piekarnika ( takie porcje jakie ja gotuję to było by zbrodnią go uruchamiać ), to sprawdzam czy można uzyskac ten sam lub podobny efekt opiekając na patelni.


** Z tymi % z ouzo to nic wielkiego - jak się zupka zagotuje to % odparowują , a smak zostaje - w każdym razie ,, rauszu " po zupce nie ma.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Zmęczone udka i coś jeszcze


Dopadło mnie ,,leniwe zmęczenie" związane z niedoczynnością tarczycy ( bardzo duża i wrednie osłabiająca). Podejrzewam , że nie ja jedna tak mam z różnych powodów. Podpowiadam  jak to przetrwać by nie przejść na ,, gotowce" , a nie paść przy garnku. Będzie to kolejna propozycja z mojego cyklu ,, Oszczędzam swój czas i pieniądze czyli Kuchnia kryzysowa.  Podaję proporcje dla 2 osób ( małe porcje).




poniedziałek, 8 lipca 2013

Bulionowo-pomidorowa popitka


Nie wiem jak Wy ale ja osobiście ( a i reszta Rodziny) lubię mieć do niektórych II Dań ,,popitkę" tzn. bulion lub inna czystą zupę w filiżance. Czasem gotuję je specjalnie tak jak barszcz czerwony czysty. A czasem wykorzystuję już ugotowany bulion sam lub coś na jego bazie. Zawsze mam zamrożone porcje bulionu -dziś też skorzystałam z zapasu.




wtorek, 12 marca 2013

Pomidorowo-marchewkowa z grzankami serowymi


Taki mój pomysł na wykorzystanie wywaru z gotowania golonki ( lub innej wieprzowiny ). Nie specjalnie przepadam za zupami na wieprzowinie usiłuję więc nadać im nutkę aromatu,  która przebije smak wywaru wieprzowego.
Tu po gotowaniu małej golonki wieprzowej zostało mi 2,5 szklanki mocnego wywaru ( jako , że włożyłam razem z mięsem sporo warzyw).Część warzyw użyłam na sałatkę a marchewki przydały mi się do tej zupy.


sobota, 23 lutego 2013

Pomidorowo-paprykowa na gęsto


Czasem przy przygotowywaniu faszerowanych warzyw lub gołąbków zostaje mi trochę farszu  który się nie dał upchnąć w warzywa. Mrożę też kawałki papryk i pomidorów które  mi zostają by nie zepsuły się .Robię potem leczo , zupę pomidorowa lub klopsiki z farszu .A że miałyśmy ochotę na zupę pomidorową postanowiłam zrobić taką pomidorową -śmieciuszkę wykorzystując wszystko co mam.

czwartek, 14 lutego 2013

Pomidorowa z morelami i papryką


Pomidory komponują się z tak różnymi smakami , że już nic mnie nie zdziwi. Podpatrzyłam w jakichś migawkach z programu kulinarnego pomidory w towarzystwie moreli. Nie bardzo mi to początkowo pasowało ale nie ma takiej siły , która by mnie odwiodła od sprawdzenia kontrowersyjnych połączeń smakowych . I bardzo dobrze . Gorąco polecam wszystkim miłośnikom pomidorówek , którym znudziła się klasyka z ryżem czy makaronem.



poniedziałek, 21 stycznia 2013

Pudliszkowa z nutą orientu

Zainspirował mnie konkurs Pudliszek który zorganizoany jest na stronie Gotujmy.pl . ( Skoncentruj sie na smaku ) Ponieważ jestem na tej stronie Moderatorką nie moge zgodnie z Regulaminem brać w nim udziału , co nie znaczy , że nie mogę sobie pogotować ,, na temat"

To jest pierwszy przepis inspirowany konkursem .




czwartek, 3 stycznia 2013

Pomidorowa na obrumienionych żeberkach


Nie często robię zupy na rumianych wywarach mięsnych. A kiedyś było to tak popularny i lubiany sposób gotowania zup. Po świątecznych potrawach zachciało się nam zupy - najlepiej pomidorówki. Kiedy usiłowałam ,, wydusić" z Mamy deklarację która to ma być pomidorówka usłyszałam , że dobra :) . Pierwszą paczuszką mięsa z tych zamrożonych  na zupę jaką wyciągnęłam były żeberka . Mówi się trudno - będzie pomidorówka na żeberkach i to w starym stylu tzn. na opiekanym mięsem i warzywach.



wtorek, 11 września 2012

Pomidorowa ze smażonego koncentratu


Jak kupowałam żeberka ( krótkie paski ) to okazało się, że końcówka paska to w zasadzie czyste chude mięso bez kości - akurat na zupę i potem sztukamięs.
A , że od dawna ,, chodzi" za mną taka mocna pomidorówka postanowiłam połączyć te dwie potrawy. Ta pomidorówka odbiega od innych w zasadzie tylko tym , że koncentrat pomidorowy jest smażony na maśle na bardzo małym gazie by wydobyć z niego wszystkie aromaty , a dopiero potem rozprowadzany ugotowanym i przecedzonym wywarem. Niby drobiazg a smak jest zdecydowanie lepszy.


wtorek, 21 sierpnia 2012

,,Zapasowa,, pomidorówka z kaszą jaglaną


Polecam wszystkim tego typu potrawy . Gotując rosół gotuję go w nadmiarze ( bo jak tu ugotować rosół na 2 małe porcje ).Studzę i mrożę - potem na jego bazie robię inne zupy . Tak samo staram się mieć zawsze w zapasie ugotowane kasze , ryż czy makaron . I to nie prawda , że nie da się ich odgrzać bo robi się ciapka . Po prostu wyjmuje się je wcześniej - a potem podgrzewa na parze .




poniedziałek, 26 marca 2012

Barszcz czerwony o smaku wiśniowym


Pomysł na  barszczyk czerwony o lekko wiśniowym posmaku .



Czas : 1,5 godziny

Składniki :

1 ćwiartka kurczaka
0,3 kg wołowiny rosołowej
3 marchewki
1 pietruszka
1/8 selera ( wielkości pietruszki )
1/3 pora
1 cebula
1 kg buraków
15 wiśni bez pestek ( mogą być mrożone )
3 liście laurowe
4 ziela angielskie
1 goździk
1 mała papryczka chilli
maggi ( lub inna przyprawa do zup ) – ja używam Barszczu czerwonego Konrra  w proszku do ostatecznego doprawienia zupy
sól
pieprz mielony
1 grzybek suszony

Mięso , obrane warzywa , obrane i pokrojone na kawałki buraki , przyprawy ( oprócz maggi ), 1/3 łyżeczki soli, ½ łyżeczki pieprzu ,papryczkę chilli , wiśnie – ułożyć w dużym , szerokim garnku i zalać wodą . Doprowadzić do wrzenia , zmniejszyć gaz i gotować 1,5 godziny ( ma tylko lekko ,, mrugać „ ).Przecedzić wywar ( jeśli trzeba to przez gazę ).Doprawić do smaku ( jeśli doprawiamy inną przyprawa niż Barszcz czerwony to proponuję dodatkowo dodać odrobinę soku z cytryny który nie tylko lekko zakwasi barszczyk , ale i wydobędzie jego rubinowy kolor .

Mięso wyjęte z zupy obrać od kości. Usunąć skóry, i chrząstki .Zmielić i użyć jako farsz np. do pasztecików które podamy do tego barszczu .

poniedziałek, 19 marca 2012

Pomidorowa na duszonych warzywach


W zasadzie inspiracją do takiej pomidorowej była ryba po grecku . Tak lubię sos warzywno-pomidorowy z tej potrawy , że mogę pozostawić rybę a wyjadać sos .Przez pewien czas zmuszona byłam robić rybę po grecku w wersji dietetycznej tzn. ryba gotowana i warzywa do sosu też gotowane . Pomyślałam sobie , ze to prawie pomidorowa . A co by było gdyby zrobić postną wersje pomidorówki używając jako bazy duszonych na oleju warzyw ? A no smakowicie by było .
A , ze wzięłam się za zupkę dziś - po prostu dostałam od kuzynki Haneczki piękne miseczki w prezencie ( rymło mi się ). Miseczki , aż prosiły by podać w nich pomidorówkę . Dzięki Haniu !



wtorek, 24 stycznia 2012

Pomidorowa zmiksowana z włoszczyzną


Z reguły po ugotowaniu wywaru na pomidorówkę wyciągam włoszczyznę z garnka . Dziś włoszczyznę zmiksowałam - wyszła pyszna zupa krem.


poniedziałek, 21 listopada 2011

Pomidorowa i reszta na kryzys

Przy okazji ostatnich zakupów nabyłam jak to się ładnie mówi korpusy z drobiu tzw. porcje rosołowe .Nie jakieś ogolone kości ale takie normalne korpusy z szyjką po wyluzowaniu piersi i udek ( sama tak luzuję w domu ) . W planach była zupka pomidorowa . Ugotowałam - a potem normalnym trybem , galaretki na kolację , sałatka na śniadanie . Dotarło do mnie , że to już rytuał - jak gotuję rosół lub wywar na pomidorówkę to zawsze potem robię galaretki i sałatkę . Nic się nie marnuje - mam 2 prawie darmowe posiłki .Trochę jest z tym roboty ale przecież warto . Sami policzcie
Oszczędzam swój czas i pieniądze .Jedno gotowanie - 3 potrawy .

Pomidorowa na porcji rosołowej :