O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

środa, 4 lipca 2012

Napoleonki wg Buni

Zrobiłam wczoraj i mam do dzisiejszej porannej kawusi .


Uwielbiam Napoleonki . Takie prawdziwe nie z bitą śmietaną , jakimiś kremami light , polewami itp. Napoleonki - nie kremówki ( nie ubliżając tym ostatnim ) . To ciastka mojego dzieciństwa . Moją zmorą jest jednak  brak umiejętności i chęci do pieczenia . Samo lubienie dobrych ciast  nie wystarczy do tego by je jadać. A z kupieniem dobrych słodkości zaczyna być problem -wszędzie króluje ,,masówka" . Jadalne to te ciasta są ale  zachwycać nie zachwycają . Przełamuję się więc od czasu do czasu i piekę coś co mi smakuje ( oczywiście wykorzystując takie dobrodziejstwa jak gotowe ciasto francuskie ).

Czas : 30 minut + zastyganie

Składniki:
1 gotowe ciasto francuskiego
3 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
cukier waniliowy ( najlepiej taki robiony w domu lub zamiennie aromat waniliowy)
2 łyżki syropu Amaretto ( do drinków)
5 łyżek masła
2 szklanki mleka
4 żółtka
1 jajko
cukier puder

Ciasto francuskie położyć w pokojowej temperaturze do rozmrożenia .Delikatnie rozwinąć. Pokroić na  kwadraty jednakowej wielkości ( 20 sztuk ). 


Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować połową żółtka roztrzepanego z łyżeczka wody ( za pomocą pędzelka ). Nakłuć ciasto delikatnie widelcem by dobrze wyrosło i nie pękało.
Piekarnik rozgrzać do 200 *C  i piec ciasto przez 15 minut aż zrobi się złociste.


Zmiksować jajko z żółtkami , cukrem i syropem Amaretto . Dosypać obie mąki i miksować do uzyskania gładkiej masy. Mleko zagotować z masłem i cukrem waniliowym .Do gotującego się na małym gazie wlać po woli masę z jajek- cukru i mąki . Energicznie mieszać trzepaczką jak do naleśników by nie porobiły się grudki.


Przestudzić budyń.
Połowę  płatów ciasta ułożyć na dnie foremki . Na to ułożyć krem budyniowy .Przykryć pozostałym ciastem ( kłaść dnem do góry ładniej potem będzie wyglądać ) . Wstawić do lodówki i zostawić do zastygnięcia. Napoleonki powinny postać w lodówce kilka godzin tak by ciasto nasiąkło masą budyniową i dzieliło się równo przy nabieraniu razem z masą .


Po wyjęciu pokroić na porcje .


Wierzchy posypać cukrem pudrem i udekorować sezonowymi owocami np. malinami ( nie koniecznie).

* Jeśli ciasto francuskie wyrośnie ,,dorodnie" to możemy rozdzielać je na pół by spody i góra nie były za grube . 

5 komentarzy:

wiosenka27 pisze...

Wspaniałe:) Tylko ja bym nie umiała tak równo ukroić. Gratuluję:)

Antenka pisze...

ulubione ciacho mojego męża:) obłędne

Babciagramolka-Bunia pisze...

Wiosenka27- ja nadkrawam ciasto przed pieczeniem - zaraz dostawię zdjęcie jak to wygląda - potem juć tylko krem się kroi to ładnie i równo wychodzi. Jak bym upiekła cały płat ciasta to by sie rozwaliło od razu.

wiosenka27 pisze...

Aha, no właśnie tak myslałam, że mnie to by się na pewno rozwaliło a u Ciebie takie ładne kawałki. Fajny pomysł, trzeba go zapamiętać:)

Anonimowy pisze...

Pyszne:)