O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

niedziela, 16 lutego 2014

Krupnik na żeberkach z pęczaku i zarumienionych warzyw


Na zimowe dni nie ma to jak rozgrzewająca , syta zupka . Lubię krupniki z pęczaku , bo są bardziej klarowne niż te z drobnej kaszy. Wywar robię z wołowiny , drobiu . Rzadziej na wieprzowinie, chyba , że na ładnym kawałku żeberek .Mięso z krupniku robię potem na drugie danie w jakimś sosie.


Czas: 2 godziny

Składniki:

30 dag chudego paska żeberek ( ja biorę zawsze  końcówkę bez kostek)
2 duże  marchewki
1 pietruszka
kawałek selera wielkości pietruszki
1/3 średniego pora
2 małe  cebule
2 średniej wielkości ziemniaki
1/2 szklanki  kaszy pęczak
2 kapelusze suszonych grzybków
2 liście laurowy ( małe )
1 ziele angielskie
10 ziaren ziarnistego pieprzu
5 szklanek wody
sól do smaku
kilka listków lubczyku ( może być suszony)
gałązka natki pietruszki ( może być mrożona)
kawałek zielonej gałązki selera ( może być mrożony)
maggi w płynie
natka pietruszki do posypania

Umyć  mięso i podzielić na 2 kawałki.
Na rozgrzanej , suchej  patelni zarumienić  warzywa .


Przełożyć do garnka razem z mięsem, dołożyć przyprawy i zioła.
Kaszę wypłukać dokładnie w letniej wodzie ( kilka razy ją zmieniając)



i dodać do mięsa z warzywami.


 Wlać wodę i 2 łyżki maggi.
Gotować na średnim gazie godzinę ( wywar odparuje w tym czasie o połowę ).
Wyjąć warzywa i mięso* . Odłożyć  1/2 marchewki  by potem dodać ją do zupy.


Grzybki pokroić  w paseczki  i dołożyć do wywaru.
Obrać , umyć i pokroić w kostkę ziemniaki. Wrzucić do wywaru i gotować 20 minut .


Zupę doprawić .


Podawać posypany natką pietruszki.

*Mięso  i resztę warzyw wykorzystać jako farsz do pierogów itp., sztukamięs w sosie, sałatkę czy co tam przyjdzie do głowy.


Odłożyłam tylko mięso , marchew , pietruszkę , seler odrzucając wygotowaną cebulę , por i zioła bo nie miałam akurat dla nich zastosowania , a zamrażarkę mam zapchaną. Mięso planuję zrobić z jarzynką z odłożonych warzyw - jeszcze nie mam planu jak.

Brak komentarzy: