O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

piątek, 14 listopada 2014

Halibut aromatyzowany tymiankiem

Lekka modyfikacja przepisu ,, Halibut aromatyzowany natką ,,.Zmiana jednego składnika , a smak zupełnie inny. Prosty w przygotowaniu. Podałam z domowymi frytkami robionymi bez tłuszczu ( w zasadzie z 1 łyżką oleju ) w ActiFry.




Czas: 30 minut

Składniki:

1 duży stek z halibuta
1/2 cytryny
sól do smaku
pieprz grubo mielony do smaku
2 łyżki usiekanych listków świeżego tymianku
2 gałązki świeżego tymianku
olej z pestek winogron
1 łyżka masła
mąka do oprószenia

Rozmrożonego halibuta umyć.
Przeciąć na 2 cieńsze steki.
Osuszyć papierowymi ręcznikami kuchennymi.
Wymieszać sok z cytryny z 3 łyżkami oleju, szczyptą soli i pieprzu.
Polać ułożone w pojemniku steki z halibuta.
Dorzucić gałązki tymianku.
Marynować 15 minut obracając międzyczasie kilka razy.
Wyjąć z marynaty i dokładnie osuszyć papierowymi ręcznikami kuchennymi.
Delikatnie podważyć skórkę i zdjąć ją starając się by była w jak najdłuższych kawałkach.
Listki tymianku drobno usiekać.
Posypać  steki szczyptą soli i pieprzu . Wetrzeć usiekany tymianek.
Oprószyć mąką steki i skórki.
Na patelnię rozgrzać olej.
Na gorący położyć  rybę i smażyć chwilę.
Przewrócić rybę na drugą stronę - dołożyć masło i smażyć jeszcze 2 minuty.
Obok steków smażyć na chrupiąco skórki.
Skropić sokiem z cytryny - lekko posolić i posypać pieprzem.
Podawać obłożonego paskami chrupiącej skórki *.

* Pomysł z chrupiącą skórką podpatrzyłam u Jamie Oliwiera. Co prawda tam chodziło o pieczenie dużego kawałka łososia ze skórą i dopiekanie tej skóry zdjętej po upieczeniu ryby na chrupko. A ponieważ bardzo lubimy chrupiącą skórkę na smażonej rybie to pomysł lekko zmodyfikowałam.

3 komentarze:

Beata pisze...

Tymiankowo u Ciebie!

Justyna Żak pisze...

o dawno już nie jadłam halibuta, smacznie wygląda u Ciebie:)

Bunia Babciagramolka pisze...

Beatko- bo kupiłam potężną doniczkę świeżego- stoi sobie na parapecie razem z rozmarynem i pietruszką i kusi . Tylko sałata mi się skończyła.A że tymianek lubię to pewnie często będzie w centrum zainteresowania :)