O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

niedziela, 18 stycznia 2015

Sos mięsno-pomidorowy a'la bolognese wg Buni

Lubię makaron z sosem bolognese , ale denerwuje mnie konieczność tak długiego przygotowania go. Dla tego gotuję sos raz na jakiś czas na zapas i mam problem z głowy. Zawsze jest pod ręką.



Czas: 5 godzin

Składniki:

60 dag mielonej wołowiny ( zmieliłam rostbef )
20 dag chudego boczku wieprzowego bez skóry i kości ( zmielić razem z wołowiną )
2 duże cebule
2 marchewki
1 pietruszka
seler ( kawałek wielkości użytej pietruszki)
1 puszka pomidorów bez skórki ok. 400 g
20 dag ( ok. ) koncentrat pomidorowy 30 % - dałam 2 słoiczki po 9 dag
1,5 litra bulionu wołowego
1/2 szklanki mleka
sól do smaku
pieprz mielony do smaku ( dałam ok. 2,5 łyżeczki )
1 łyżeczka mielonej papryki słodkiej do smaku
2 łyżeczki płatków paprykowych ( lub zamiennie np. papryczka chilii )
2 łyżeczki suszonego oregano
2 łyżeczki suszonego tymianku
3 listki lubczyku ( mrożony)
2 łyżeczki suszonego czosnku
2 listki laurowe
2 ziela angielskie
1 łyżeczka czarnego pieprzu ziarnistego
cukier do smaku
4 łyżki oleju z pestek winogron

Obrać i utrzeć na dużych oczkach tarki jarzynowej warzywa.
Cebulę bardzo drobno usiekać.
W garnku o grubym dnie rozgrzać 2 łyżki oleju i wrzucić cebulę. Smażyć mieszając do zeszklenia.
Wymieszać zmieloną wołowinę z mielonym boczkiem.
Na dużej patelni ( ceramiczna, żeliwna) rozgrzać resztę oleju i wrzucić małymi partiami mięso. Smażyć mieszając aż się zrumieni.
Do cebuli dodać warzywa , przyprawy, mięso.
Zalać bulionem. Doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć gaz i gotować 2 godziny.
Pomidory z puszki rozgnieść ( ja to robię tłuczkiem do ziemniaków) i dodać do sosu.
Dołożyć koncentrat pomidorowy. Wymieszać.
Gotować dalej następne 2 godziny.
Płyn odparuje do ok. litra.
Dolać mleko.
Doprawić jeśli trzeba.
Dusić jeszcze ok. 1/2 godziny.
Podawać z makaronem spaghetti ( lub innym ) , do lazanii i innych potraw.
Ułatwiam sobie pracę i po to by sos był gładki na końcu ,, traktuję " go blenderem.
* Gotuję specjalnie taką ilość- dzielę na porcje, studzę i mrożę. Potem wystarczy tylko ugotować makaron ( wyszło mi 5 porcji po 3 łyżki wazowe - u mnie taka porcja  starcza na 2 osoby ).
** Nie używam oliwy z oliwek bo nie lubię nawet do takich ,, sztandarowych dań" jak to. Próbowałam z najlepszymi oliwami i na zimno i do smażenia - nie przełamię się - mam wrażenie , że oliwa po prostu obkleja mi usta. Jest dla mnie za ,, tłusta" i nie mogę się przełamać jeśli chodzi o smak. Trudno- taki mój feler.

*** Nie dodaję do duszenia wina bo po prostu ze względów zdrowotnych nie mogę już doprawiać potraw alkoholem- ale jeśli komuś zdrowie pozwala to proponuję dać zamiast 1 szklanki bulionu 1 szklankę czerwonego pół słodkiego wina

Brak komentarzy: