O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

piątek, 22 lipca 2011

Pork Kakuni wg Buni



Moje fascynacje kuchnią japońską nie ustają .Tym razem  boczek w sosie sojowym .Oczywiście nie jest to wersja dokładna bo jednak preferuję naszą tonacje smakową.



Czas : 2,5 godziny

Składniki:

1/2 kg boczku bez skóry i żeberek
świeży imbir -tak ok 2 cm pojedynczego korzenia grubości kciuka
1/3 szklanki brązowego cukru ( trzcinowy )
1/3 szklanki sosu sojowego jasnego
1/2 szklanki Ginu ( w oryginale było sake  )
2 łyżki octu ryżowego ( jeszcze lepiej wina ryżowego )
6 młodych cebulek z kawałkiem szczypioru ( kawałki ok.10 cm )
kawałek zielonej części pora ( zamiast wodorostu kombu )
1/2 łyżeczki pieprzu mielonego
2 jajka na twardo
4 łyżki pokrojonego szczypioru

Boczek pokroić w kawałki  ( grubości  3 cm ) i obsmażyć na rumiano ( na małym gazie wytapiając przy tym tłuszcz ) ze wszystkich stron. Wyjąć z tłuszczu . Osączyć na ręcznikach kuchennych. Włożyć do garnka o grubym dnie . Dodać imbir , szczypior i por . Zalać 2 szklankami wody i gotować ok. 1,5 godziny tak by boczek był bardzo miękki . Wlać sos sojowy , Gin. Wsypać  cukier .Dusić 15 minut. Dolać ocet , pieprz mielony .I dusić aż sos odparuje do objętości ok. szklanki. Odsunąć na bok boczek. Włożyć obrane ze skorupki jajka i chwilę podgrzewać Układać w miseczce kilka kawałków boczku ( ma być tak miękki że rozpada się pod naciskiem pałeczek. Polać  odrobiną sosu. Dołożyć przekrojone na pół jajko. Posypać szczypiorem .
Podać dowolne warzywa albo gotowane albo obsmażane na chrupko.
W oryginale po pierwszym gotowaniu wyjmowało się boczek z wywaru i schładzało w zimnej wodzie , a potem ponownie zalewało wodą i dopiero dodawało sos sojowy , cukier i resztę. Ja poszłam na skróty . Nie mam takiej cierpliwości jak Japończycy.
Ach ! I jeszcze jedno z tego co widziałam to Japończycy podają do tego obgotowaną w sosie z boczku młodą zieloną fasolkę . Niestety nie miałam.
I jeszcze uwaga - płyn który pozostaje w garnku to nie jest sos w naszym zrozumieniu . Jest bardzo mocny- słodko-ostry . Nie da się nim polać makarony czy ryżu- za to wyśmienicie nadaje się do maczania w nim podanych osobno warzyw , jajek .
Na zdjęciu nie ma chrzanu Wasabi- doskonale do takiego boczku pasuje i smakiem i kolorem.

 A tu macie oryginalną wersję potrawy .

1 komentarz:

Panna Malwinna pisze...

Jak apetycznie wygląda! Świetny przepis;)