O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

sobota, 17 marca 2012

Racuchy z malinami 2


Mam zupełnie nie poukładane klimatycznie zachciewajki smakowe . Zimą bym jadła placek z rabarbarem , młode ziemniaki z chłodnikiem - latem kiszoną kapustę i placki ziemniaczane a jesienią nowalijki . Zawitała wiosna nic więc dziwnego , że po głowie chodzą mi letnie smaki .Dziś nie mogę sie opędzić od racuchów . I to nie z jabłkami co by nie było takie dziwne ale z malinami .Kupiłam mrożone bo co mi innego pozostało i robimy .





 1,5 szklanki mąki pszennej
 1/2 szklanki maślanki
1 szklanka kwaśnej śmietany 18 %
 1 opakowanie suszonych drożdży ( ok. 7 g - świeżych 4 dag )
szczypta soli
 olej z pestek winogron  do smażenia
 2 jajka
syrop malinowy do polania
25 dag mrożonych malin
4 łyżki cukru pudru
1/3 szklanki wody
2 łyżeczki cukru waniliowego


Zmieszać drożdże z 2 łyżeczkami cukru pudru i 1/3 szklanki wody . Zostawić na 15 minut.


Mąkę wymieszać ze  śmietaną , maślanką  , jajkami , rozczynem , cukrem waniliowym , cukrem pudrem , szczyptą soli .Zmiksować dokładnie . Ciasto ma mieć konsystencję gęstej śmietany .
Odstawić na 30 minut by ciasto wyrosło .


 Na patelni rozgrzać olej. Na gorący kłaść porcje ciasta i smażyć na rumiano z obu stron .


Podawać lekko przestudzone polane syropem malinowym i posypane malinami ( świeżymi lub rozmrożonymi ) .

Trochę wyjaśnienia na temat ciasta . Połączenie ciasta racuchowego drożdżowego z takim na maślance czy kwaśnym mleku doskonale sie sprawdza . Zrobiłam je kiedyś przez przypadek - miało być na maślance a okazało się , że maślanki jest za mało - dodałam rozczynu drożdżowego .

Brak komentarzy: