O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

środa, 13 czerwca 2012

Sajgonki zastępcze


Narobiłam sobie smaku na Sajgonki mając w domu połowę składników .Nie dałam się jednak odwieść od ich zrobienia .Doszłam do wniosku , że niektóre ze składników można pominąć , inne zastąpić . Doprawić i już . Polecam - nie zrażajcie się koniecznością posiadania wszystkich składników z klasycznego przepisu na który traficie.

Czas : 30 minut

Składniki:
12 płatów papieru ryżowego do sajgonek
5 dag mięsa mielonego z indyka
1 jajko
3 dag suchego makaronu nitki - ryżowego bez gotowania
środek jędrnej sałaty ( średnica ok. 4 cm)
3 łyżki konserwowego bambusa pokrojonego w cienkie słupki
2 łyżki utartej na tarce ( grube oczka ) lub za pomocą drapaka do robienia julienki z warzyw marchewki
kawałek białej i kawałek zielonej części pora
olej z pestek winogron
sos słodko kwaśny chili
sól
pieprz mielony
papryka mielona curry

Rozgrzać na patelni lub w woku olej ( 3 łyżki ). Wrzucić marchew , mięso, por  i smażyć mieszając by straciły posmak surowizny. Dorzucić pociętą w paski sałatę , odsączony bambus- zamieszać . Posypać przyprawami. Wlać roztrzepane jajko i smażyć aż jajko się zetnie ( mieszając ).


W miseczce zalać wrzątkiem makaron ryżowy. Odstawić na 5 minut. Odcedzić.
Wymieszać makaron z zawartością patelni.


Zwilżać w kolejności papier ryżowy ( 6 płatów ) układając  na ściereczce kuchennej . Na środku krążka papieru ryżowego układać porcję farszu . Zawinąć sajgonki zakładając lewy i prawy bok - a potem rolując jak krokiety. Odłożyć . 


Ponownie zwilżać sukcesywnie  następne 6 płatów. I jeszcze raz zawijać  każdą  sajgonki tak jak poprzednio.



W  rozgrzać olej do głębokiego smażenia Włożyć sajgonki i smażyć chwilę aż się lekko podsmażą .


Wyjąć. Odsączyć na ręczniku kuchennym .Poczekać aż przestygną .


Przed podaniem  ponownie włożyć w gorący olej. Dosmażyć. Odsączyć.


Podawać z słodko-kwaśnym sosem chili . Można obok położyć 6 liści sałaty ( umyte osuszone z usuniętymi twardymi nerwami ) i potem jeść sajgonki biorąc każdą owiniętą w liść sałaty i tak maczać w sosie do sajgonek ( słodko-kwaśny chili ).




Podpowiadam , że warto odsączony dobrze makaron dorzucić na patelnie i chwilę smażyc z resztą składników a nie tak jak tu zrobiłam wymieszać w misce . Taki wymieszany jest bardzo delikatny - a wolała bym by przeszedł ostrymi smakami.

2 komentarze:

Dusia pisze...

wyglądają fajnie, ciekawa jestem jak smakują, bo nigdy nie jadłam

Gula pisze...

Uwielbiam sajgonki:) Ale z makaronem jeszcze nie robiłam:)