O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

niedziela, 30 grudnia 2012

Bardzo delikatna galaretka z kurczaka



Galaretka gotowana na mocnym wywarze z warzyw z samych udek kurczaka .Z małą ilością przypraw .Wspaniała właśnie na Święta gdzie jest tyle innych intensywnych smaków - delikatna galaretka będzie odpoczynkiem dla smaku.



Czas : 1,5 godziny + ok. 5 godzin aż zastygnie galareta

Składniki

3 ćwiartki z kurczaka 
6 średnich marchewek
1 duża pietruszka
1/4 selera
1/2  białej części pora
2 cebule
2 listki lubczyku ( może być mrożony lub suszony)
maggi w płynie
2 listki laurowe
2 ziela angielskie
4 ziarna pieprzu ziarnistego
4 łyżeczki żelatyny w proszku
3 szklanka wody
pieprz mielony
szczypta soli
natka pietruszki

Wywar warzywny gotowałam przy okazji robienia galarety z kurczaka tym razem nietypowo bo chciałam mieć od razu warzywa na sałatkę , wywar do barszczu no i wywar z warzyw do galarety: Nastawiłam 6 marchewek, 1 dużą pietruszkę, 1/4 selera, 1/2 pora, 2 cebule w 3 szklankach lekko osolonej wody i gotowałam 30 minut.


Wyjęłam warzywa i zostawiłam na sałatkę ( po odrzuceniu pora i cebuli).Odlałam szklankę wywaru do barszczu a 2 szklanki do galarety .



Odłożyłam 1/2 ugotowanej marchewki do galaretek.
 Ćwiartki z kurczaka umyłam i przekroiłam na pół. Ułożyłam w garnku .
Do 2 szklanek wywaru z warzyw dolałam 0,5 szklanki wody , włożyłam kurczaka, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz ziarnisty, liście lubczyku , szczyptę soli ( 1/4 łyżeczki )  .

Gotowałam ok. 1 godziny na małym gazie.


Przecedziłam .


Obrałam mięso z udek odrzucając skórki, chrząstki i kości.



Mięso pokroiłam bardzo drobno.



Bulion doprawiłam do smaku maggi w płynie i mielonym pieprzem.
Namoczyłam żelatynę w 1/2 szklanki zimnej wody .



Gdy napęczniała włożyłam ją do gorącego bulionu i mieszając doprowadziłam do rozpuszczenia.

W małe filiżanki wkładałam po kilka listków natki pietruszki , po 2 plasterki ugotowanej marchewki . Rozdzieliłam mięso kurczaka w filiżanki .



Zalałam bulionem z żelatyną .
Gdy galaretki ostygły wstawiłam je do lodówki by zastygły.



Podawałam wyjmując z filiżanek z kawałkami cytryny ( można z octem ale ja wolę cytrynowy sok ).

Galaretki są bardzo delikatne .

1 komentarz:

Beata pisze...

Pyszności!!!