O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

poniedziałek, 14 października 2013

Dorsz w galarecie z Miso


Małe fusion. Opracowuję przepisy których proporcje będą pasowały na posiłki dla dwóch osób. Wiele jest przecież rodzin gdzie jest tylko 2 stołowników i to jeszcze mało jedzących.

A że nie znoszę jak mi się posiłki powtarzają przez 3 dni- łączę potrawy. Tak jest w tym przypadku. Kupiłam płat dorsza ze skórą bez ości. Z połowy zrobiłam kotlety z batatem a połowę zawekowałam w octowej galarecie .Wykorzystałam eksperymentalnie gotowy bulion Miso. Moim zdaniem sprawdza się fantastycznie.




Czas : 30 minut + minimum 5 godzin w lodówce 



Składniki :



porcja filetu z dorsza ( ok. 15 dag)

2 łyżki mąki do oprószenia

1 i 3/4 szklanki wody

sól

pieprz mielony

olej do smażenia

1/4 szklanki octu

1 łyżeczka cukru ( może być szczyptę więcej wg gustu )

1 opakowanie Instat Miso Soup ( 18 g )

2 liście laurowe

4 ziela angielskie

1 cebula

1/2 małej marchewki

2,5 łyżeczki żelatyny  



Rybę pokroić w paski szerokości ok. 1 cm .



Posolić , popieprzyć , posypać mąką. Oprószyć - strzepnąć nadmiar mąki.



Na patelni rozgrzać olej .

Usmażyć kawałki ryby na rumiano. Zdjąć z patelni.



Zagotować marynatę z 1,5 szklanki wody, opakowania Instat Miso Soup ( lub bulionu warzywnego  , czy wody z przyprawą typu Jarzynka czy Vegeta ) z liściem laurowym, zielem angielskim, cukrem i pokrojoną w plasterki marchewką.



Gotować na małym gazie 10 minut.

Dorzucić pokrojoną cebulę. Dolać ocet.



Namoczyć w kilku łyżkach zimnej wody żelatynę .


Rozpuścić ją w marynacie.


Paski ryby ułożyć w słoiku.

Zalać gorącą marynatą i przyprawami i marchewką.



Zakręcić dokładnie słoik ( najlepiej ok. 400 - 500 ml pojemności bo na tyle są te proporcje).

Odstawić do ostygnięcia -potem pasteryzować 10 minut jeśli maja być jedzone po kilku dniach , a dwa razy dzień po dniu jeśli mają stać dłużej.



Dobry jest po 3 dniach.

Trzymać w lodówce .





* Niestety ryba w galarecie robiona w słoikach nie jest po wyjęciu specjalnie dekoracyjna - ale za to wyjątkowo smaczna. Coś za coś. Ja robię bo jak zostaje mi kawałek ryby , a nie mam ochoty na jadanie jej na okrągło to mogę ją zawekować i mam w zapasie jak mnie najdzie ochota,


*Miso można kupić na stoiskach z orientalną żywnością w Marketach lub w sklepach internetowych

Brak komentarzy: