O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

czwartek, 13 października 2011

Figa bez maku


Pojawiły się wreszcie świeże figi .Już się cieszę na te wszystkie ,,przegryzajki " .Nie odmówiłam sobie by zaraz nie zrobić w wersji którą najbardziej lubię - z serem pleśniowym - skropioną sosem ostro-kwaśno-słodki.
Czas : 5 minut
Składniki :
1  świeża figa
kilka plasterków ( wielkości ok.2x2 cm o grubości ok. 0,5 cm) sera pleśniowego ( ja biorę Danablu lub jak mi sie uda dostać to Roquefort )
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka octu balsamicznego ( ten co mam nie jest tym o którym bym marzyła - ale po prostu na ten było mnie stać a na te inne nie )
1/2 łyżeczki sosu Teryiaki
pieprz kolorowy grubo mielony do smaku

Figę dobrze umyć , osuszyć , odciąć zdrewniały czubeczek i naciąć na krzyż nie docinając do końca tak by dawała się rozłożyć a nie rozpadała .

Ser pokroić na kawałki .

Zrobić sos mieszając miód , ocet balsamiczny , sos Teryiaki i doprawiając go do smaku pieprzem .

Podawać układając figę i ser obok siebie , lekko kropiąc sosem . Resztę sosu podać obok tak by polewać nim figę w ilości jaka nam pasuje .
Jest to 1 porcja . Proponuję podawanie każdemu osobnej porcji jako przystawki lub po prostu przekąski.

1 komentarz:

mnemonique pisze...

cudo, w końcu muszę spróbować tych świeżych fig - suszone uwielbiam.

Pozdrawiam
Monika