O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

piątek, 7 września 2012

Sandacz w pieprzu


Szlachetna ryba . Co prawda czasy kiedy w domu pojawiały się ryby złowione kilka godzin wcześniej przez męskich członków rodziny dawno minęły , ale za to w ,, moim " ( zaprzyjaźnionym ) sklepie rybnym sandacz , szczupak, miętus, karp , płocie , okonie i inna ryba słodkowodna systematycznie się pojawia . A ja ją systematycznie kupuję.



Czas : 1 godzina

Składniki:

2 filety małego sandacza
1/2 cytryny
sól
pieprz mielony
1 łyżeczka czerwonego marynowanego pieprzu
1 łyżeczka zielonego marynowanego pieprzu
olej z pestek winogron
2 łyżki masła
mąka do oprószenia ryby
natka pietruszki do posypania

Filety * umyć , osuszyć , ułożyć w pojemniku. Zalać 1/3 szklanki oleju, sokiem z cytryny . Posypać mielonym pieprzem z obu stron ( po szczypcie ) i odrobiną soli. Do marynaty dodać pieprz ziarnisty czarny, pieprz marynowany  zielony i czerwony .Zostawić na 30 minut ( w tym czasie kilka razy przewrócić ).



Wyjąć z marynaty . Osuszyć na papierowych ręcznikach kuchennych . 


Oprószyć mąką .


Odsączyć z marynaty zielony i czerwony pieprz .
Na patelni rozgrzać olej. Smażyć na rozgrzanym sandacza na rumiano z obu stron


 - dorzucić marynowany pieprz. . Gdy jest gotowy dołożyć masło i niech się ,, spieni".
Podawać z ziemniakami z wody  posypując marynowanym pieprzem i natką pietruszki. Solić na talerzu.
* Wszystko zależy jakiego sandacza kupujemy . Ja kupuję z reguły całego , wypatroszonego , oskrobanego bez głowy ( a szkoda bo by sie do zupy przydała ). Filetuję , a kręgosłup , ogon , boczne skrzela odkładam na zupę ( dodaje kawałki od innych ryb które kupuję ).

3 komentarze:

Beata pisze...

Dużo ma ości?

Bunia Babciagramolka pisze...

Nie - jak wyciąć cały kręgosłup od góry od płetwy grzbietowej to odejdzie ze wszystkimi ościami. Ja po wyfiletowaniu wyciągnęłam ( robię to pincetką tylko kilka ) . Jest pyszny.

Bożydar Sobczak pisze...

Prosty, smaczny przepis. Polecam.