O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

środa, 1 maja 2013

Mrożone winogrona


A w zasadzie mocno chłodzone winogrona. Trzeba je wcześniej zamrozić , a potem wyjąć odpowiednio wcześniej by ,, odtajały" trochę. Doskonale sprawdzają się jako żelazny zapas przekąsek . W razie niespodziewanych gości wyjmujemy w ostatnim momencie i zanim wszyscy się zorganizują są akurat. Pasują do serów , drinków, pieczonych mięs, pasztetów.




Czas: 15 minut + mrożenie

Składniki:

winogrona

Umyć i przebrać duże winogrona ( zielone lub czarne).



Zerwać z gałązek. Przekroić na połówki i delikatnie usunąć pestki.


Osuszyć na papierowych ręcznikach kuchennych by nie było na nich za dużo soku i nie sklejały się.



Wsypać do woreczków i włożyć do zamrażarki. 


Przed podaniem wyjmować 10 minut wcześniej by ,,odtajały". Mają być zdecydowanie zimne ale nie zamarznięte na kamień.
Możemy je wkładać nadziane na wykałaczki do drinków ( tam gdzie oliwki za którymi ja np. nie przepadam) ,



podawać z deska serów , do pasztetów z krakersami czy wędlinami.


Beda smaczne mocno schłodzone , a jak postoją dłużej i rozmarzną zupełnie to nic im to nie zaszkodzi.
Wg mnie doskonałe są na spotkania na przydomowym grillu w upały kiedy możemy je donieść mocno schłodzone .

Brak komentarzy: