O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

niedziela, 23 czerwca 2013

Szynka z marchewką i tymiankiem


Piekłam już wieprzowinę z marchewką i muszę przyznać, ze bardzo nam te zestawienie smaków pasuje. Ostatnio odkryłam, że marchew fantastycznie smakuje doprawiona tymiankiem. Postanowiłam wrócić do starego przepisu i lekko go zmodyfikować.




Czas : 2 godziny


Składniki :


1kg mięsa od szynki ( najlepiej zwarta ,, kulka")

4 łyżki oleju z pestek winogron

1/2 łyżeczki soli

1 łyżeczka pieprzu mielonego

2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki

5 marchewek

2 duże cebule

1 łyżeczka cukru

2 łyżki ( płaskie ) mąki

5 szklanek wywaru warzywnego

garść gałązek świeżego tymianku

maggi w płynie


Wymieszać przyprawy ( sól, pieprz, paprykę. łyżeczkę maggi) z olejem.


Natrzeć przyprawami mięso. Odłożyć na  3 godziny do lodówki.




Obsmażyć na rumiano ze wszystkich stron w garnku o grubym dnie  na reszcie oleju.



Na patelni rumienić bez tłuszczu pokrojoną w piórka cebulę . Posypać ją gdy zmięknie cukrem i poczekać aż zrobi się karmel.


Zalać pół szklanki wywaru warzywnego i  zagotować.



Przelać do garnka z mięsem.

Dolać resztę wywaru tak by zakrył mięso. Włożyć związane gałązki tymianku.



Wlać 1 łyżkę maggi. 



Dusić 1,5 godzinę  przy lekko uchylonej pokrywce. Woda powinna odparować o połowę.


Obrać marchewki i pokroić w 2-3 cm kawałki.



Po półtorej godziny duszenia mięsa dołożyć marchewki gotować jeszcze 30 minut .



Wyjąć mięso i zawinąć w folię aluminiową .



Wyłowić tymianek.


Mąkę rozrobić z odrobiną zimnej wody i wlać do sosu . Doprawić sos do smaku.


Mięso pokroić w plastry .

Podawać obłożone marchewką i posypane usiekanymi listkami tymianku .

3 komentarze:

Justyna Bąk pisze...

konkretny obiad:)

Smakowe Kubki pisze...

Witam, ja też się przekonałam do marchewki w towarzystwie tymianku i mięsiwa, to bardzo trafne i smaczne połączenie, pieczeń wygląda znakomicie i pewnie tak samo smakuje.
Pozdrawiam niedzielnie.

Bunia Babciagramolka pisze...

Pyszny sosik wychodzi - powinnam odleżakować chwilę mięso po wyjęciu żeby ładniej się kroiło , ale tak Rodzince pachniało , że ledwo pozwolili zdjęcie zrobić.Mięsko rozpadało się pod nożem :)