O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

niedziela, 27 października 2013

Kasza jęczmienna z ,, kurnej chaty ,,


Z reguły robię kaszę na smaku grzybowym w lżejszej wersji ( tzn. gotowaną na smaku grzybowym z dodatkiem podsmażonej na maśle cebulki ).

Chciałam jednak odtworzyć przepis na kaszę w najstarszej formie . Tak jak ją najprawdopodobniej gotowano w czasach historycznych.

Bo to przecież kasza a nie ziemniaki jest naszym historycznym daniem.

Taka kasza była całym posiłkiem , co najwyżej podawano do niej zsiadłe mleko .

Lekkim odstępstwem od oryginału jest pewnie natka pietruszki bo raczej ,,zieleniną " w tamtych czasach potraw nie posypywano.




Czas : 45 minut


Składniki:


10 dag kaszy jęczmiennej drobnej ( tzw. wiejska)

2 cebule

garść grzybów suszonych( suchej krajanki ok. 1/3 szklanki)

kawałek słoniny ( ok 3-5 dag)

4 łyżki natki pietruszki

sól

2,5 szklanki  wrzątku


Suszone grzyby zalać 1 szklanką wrzątku i zostawić by namokły. Przelać do garnka , dolać resztę wody i ugotować do miękkości .

Wyłowić grzyby łyżką cedzakową i pokroić drobno .



Słoninę pokroić w kostkę i wytopić w garnku o grubym dnie na rumiane skwarki - 

dodać na tłuszcz pokrojoną drobno cebulę i usmażyć na złoto.



Wrzucić kaszę i chwilę smażyć tak by ziarenka kaszy pokryły się tłuszczem.



Zalać wywarem z gotowania kaszy . Wrzucić pokrojone grzyby. Zamieszać.

Osolić  dodając 1/3 łyżeczki soli i doprowadzić do wrzenia.




Gotować na małym gazie pod przykryciem aż kasza wchłonie cały płyn ( od czasu do czasu przemieszać) czyli ok. 25 minut.



Garnek z kaszą zawinąć w koc i odstawić na pół godziny w ciepłe miejsce.

Przed podaniem wymieszać z usiekana natką pietruszki lub posypać nią kaszę.

Można podać samą z dodatkiem zsiadłego mleka ( maślanki), lub jako dodatek do pieczonego mięsa , kotletów mielonych.


* Podałam z Jabłkowymi kotlecikami zkurczaka , które zostały mi od wczoraj i Ogórkami konserwowymi


** Z taką kaszą można zrobić pierogi - będą pyszne.

2 komentarze:

Justyna Bąk pisze...

ciekawy pomysł:)

Anonimowy pisze...

no na pewno pyszna