O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

piątek, 21 lutego 2014

Szczupak w sosie koperkowym 2


Szczupak w sosie koperkowym to klasyka. Przepisy różnią się między sobą niewiele, w jednych szczupak jest z sosem, w drugich w sosie . Ponieważ taki ,, z sosem" już przedstawiałam - teraz proponuję ten drugi.




Czas : 30 minut + marynowanie



Składniki :



2 dzwonka ze szczupaka ( lub jedno duże)

2 łyżki oleju

3 łyżki masła

sól

pieprz mielony czarny do smaku

1 łyżka mąki do sosu.

1 cytryna

1 pęczek koperku

1/3 szklanki słodkiej śmietanki 18 %

3/4 szklanki wody



Szczupaka  umyć , osuszyć .Wyciąć delikatnie kręgosłupy tak by dzwonko dało się  rozłożyć ale nadal było w całości ( jak rozdzieli się na pół to też się nic nie stanie) .



Posolić i posypać pieprzem .

Ułożyć w pojemniku , polać sokiem z 3/4 cytryny i łyżką oleju. Ułożyć obok kilka  zgniecionych grubych gałązek od kopru i zostawić przykryte na 30 minut w lodówce.



Od koperku oderwać grube gałązki i zalać wodą- postawić na małym gazie i gotować 5 minut by uzyskać koperkowy smak wody. Gałązki wyrzucić. Wodę przestudzić i wymieszać ze śmietanką.



Wyjąć z marynaty szczupaka i osuszyć papierowymi ręcznikami kuchennymi.



Na patelni rozgrzać 2 łyżki masła z łyżką oleju. Smażyć rybę na rumiano z obu stron - najpierw kładę stroną ze skórą


- potem przewracam i dosmażam .



W innym garnku rozgrzać  2 łyżki masła , wsypać koperek i mąkę .Smażyć 2 minuty mieszając.



Wlać śmietankę z koperkową wodą. Ogrzewać mieszając aż sos zgęstnieje. Doprawić do smaku sokiem z cytryny, szczyptą cukru i solą .



Włożyć do sosu usmażonego szczupaka i dusić na bardzo małym gazie 10 minut.





Podaję z ziemniakami z wody i surówką z białej części pora z jabłkiem.

3 komentarze:

Justyna Żak pisze...

wygląda bardzo smacznie, nie jadłam nigdy szczupaka:)

Christopher Konkel pisze...

Jeden i drugi to klasyka,ale w smaku rewelacja i o to chodzi.Bardzo apetycznie podany.Obok łososia i pstrąga,jedna z moich ulubionych ryb.

Bunia Babciagramolka pisze...

Christopher- ja bym jeszcze sandacza , miętusa i węgorza do tego dołączyła. A z łososia to tą szarą troć , która wchodzi do nas na tarło . Ten hodowlany łosoś nie umywa się do niej - ale to już marzenie bo najlepiej i najsmaczniej było jak ta rybka była prosto z wody i złapana przez domownika - chyba sobie kupię akwarium :) i założę hodowlę karasi :) :)