O mnie

Moje zdjęcie

Uważam, że powiedzieć o kimś ---,,Kura domowa "--- to komplement .

sobota, 4 października 2014

Niby botwinka z mrożonki

W sezonie mrożę zawsze kilka pęczków botwinki do wykorzystania jesienią, zimą czy wczesną wiosną. Gotuję ją wtedy trochę jak barszcz tzn. na bulionie z ziemniakami .




Czas: 45 minut

Składniki:

1 duży pęczek mrożonej, usiekanej botwinki
1 średni burak
4 średnie ziemniaki
1 marchew
1 litr bulionu ( wołowy lub drobiowy)
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego 30 %
1/2 szklanki słodkiej śmietanki
1/3 szklanki pokrojonej natki pietruszki
mielony pieprz do smaku
sok z cytryny do smaku

Obrać, umyć burak i utrzeć go na dużych oczkach tarki jarzynowej.
Obrać, umyć i pokroić w kostkę ziemniaki.
Obrać i pokroić w plasterki marchewkę.
Wrzucić warzywa do garnka, zalać bulionem i gotować 20 minut.
Dołożyć botwinkę ( częściowo rozmrożoną ) i gotować jeszcze 15 minut.
Dodać koncentrat i dobrze wymieszać. Zagotować.
Wlać śmietankę.
Doprawić do smaku pieprzem i sokiem z cytryny.
Podawać posypaną pokrojoną natką.

* Zawsze mam zamrożony bulion/rosół na zupę. Po prostu gotując rosół lub mocny wywar na jakąś zupę gotuję go w podwójnej ilości niż potrzebuję i część mrożę w porcjach na zupę lub sos. Potem tylko wyjmuję potrzebną ilość.


** Jeśli nie mam bulionu w zapasie gotuję taką botwinkę drugiego dnia po ugotowaniu rosołu.

Brak komentarzy: